| Informacje o Muzeum Wystawy czasowe Ekspozycje stałe Wydarzenia Oferta edukacyjna Sklep muzealny Przetargi Przyjaciele Muzeum Projekt "Regio Ferrea" |
Archeopark. Osada starożytnego hutnictwa żelaza.Organizując przestrzeń Muzeum zdecydowaliśmy się wykorzystać tą enklawę zieleni aranżując w jej obrębie osadę dymarską sprzed dwóch tysięcy lat. Stopniowo powstawały kolejne stanowiska składające się na to co nazywamy - stale rozrastającym się -Archeoparkiem. Te ostatnie składały się z kotlinki, a więc zagłębienia w ziemi o średnicy ok. 50 cm., do którego w trakcie wytopu zbierał się żużel oraz szybu zbudowanego z glinianych cegieł wewnętrznie wzmacnianych słomą. Do wnętrza kotlinki ładowano naprzemiennymi warstwami materiał wsadowy – węgiel drzewny i rudę żelaza. Niezbędnym elementem pieca były otwory nadmuchowe przez które do wnętrza szybu wtłaczano powietrze za pomocą ręcznych miechów. Po zakończeniu procesu wytopu szyb pieca zostawał rozbity w celu wydobycia z wnętrza łupki żelaza. W najbliższym sąsiedztwie piecowiska znajduje się chata o konstrukcji zrębowej mieszcząca warsztat kowalski. Wydobyta z wnętrza łupka żelazna nie była zazwyczaj silnie nawęglona. Dla jej dalszej obróbki niezbędnym było oczyszczenie jej w celu otrzymania jednolitej masy. Czyniono to za pomocą drewnianego młotka i takiegoż kowadła a operacja ta nosiła nazwę cyngowania. Dopiero po jej zakończeniu można było poddać cały urobek odpowiedniej obróbce kowalskiej. Tuż za chatą zaaranżowaliśmy stanowisko archeologiczne, na którym młodzi uczestnicy zajęć warsztatowych stawiają swoje pierwsze kroki w fascynującym świecie odkrywców dawnych kultur. Osady dymarskie budowane były w bezpośredniej bliskości złóż rudy żelaza. Ich powszechność w rejonie Gór Świętokrzyskich czyniła tereny te największym w barbarzyńskiej Europie zagłębiem metalurgicznym. Nic przeto dziwnego, że dopełnienie tej części Archeoparku stanowi wyrobisko korytarzowe prowadzące w głąb rudonośnego stoku. Ściany boczne zrekonstruowanego chodnika zabezpieczone zostały drewnianymi stemplami. Archeopark od tej strony zamyka, pogrążona w gęstwinie dzikich zarośli pogańska świątynia, w której odbywają się liczne obrzędy w tym zaślubiny czy modły przed wyruszeniem na wojenną wyprawę. Dla pełnego obrazu życia ludności barbarzyńskiej okresie wpływów rzymskich nie mogło zabraknąć zatem obecności –choćby symbolicznej – samych Rzymian. Na terenie naszego Archeoparku pojawiali się oni sporadycznie zrazu zaznaczając swoją obecność przez zbrojną kohortę. Walki legionistów z barbarzyńskimi wojownikami stały się z czasem nieodłączną częścią dorocznego Pikniku Archeologicznego. Zbrojne starcia odbywają się na otwartym terenie stanowiącym namiastkę wielkich pól bitewnych. Z biegiem czasu rzymscy przybysze umacniali się na przeciwległym, wschodnim krańcu Archeoparku, gdzie pod osłoną ziemnych umocnień pobudowali pierwsze obiekty. To tzw. chata legionistów – przyczółek militarnych działań i dalszej ekspansji oraz tzw. chata rzymska – pierwsze świadectwo rzymskiej bliskiej obecności. Dwa światy: Imperium Romanum i Barbaricum stanęły w ten sposób naprzeciw siebie. A wszystko to na zielonym skrawku dawnych magazynów rudy żelaza. tekst: Paweł Kołodziejski foto: Magdalena Gorzkowska, Piotr Mądrach << Wróć |